Najdroższe "bezpłatne" katalogi - ostrzegamy właścicieli firm!

Data: 18.12.2015
W1siziisijiwmtuvmtivmtgvmtffmtrfmzhfmjk3x3jhbmsucg5nil0swyjliiwianbnil0swyjwiiwidgh1bwiilcixmdi0edmymcmixv0

Mnożą się internetowe rankingi, m.in. fryzjerów, kwiaciarni, biur czy aptek. Warto jednak przyjrzeć się regulaminom tych serwisów.

Niestety coraz częściej czytamy wiadomości o oszustwach i naciągaczach w internecie, którzy wykorzystują nieświadomych internautów. Niby wszystko za darmo, ale na koniec okazuje się, że to „za darmo” - kosztuje i to niemałe pieniądze. Ostatnio ofiarą padły firmy chcące zareklamować się na specjalistycznym rankingu dla danego przedsiębiorstwa. Wśród podejrzanych stron możemy wymienić:

1.jpg
(http://rankingfryzjerow.pl/)

2.jpg
(http://rankingkwiaciarni.pl/)

3.jpg
(http://rzetelnebiuro.pl/)

4.jpg
(http://rzetelneapteki.pl/)

Jeśli prowadzisz kwiaciarnię lub zakład fryzjerski przeznaczony jest dla Ciebie osobny ranking. Usługa za umieszczenie danych firmy miała być darmowa. Po wypełnieniu odpowiednich rubryk, czekała na właściciela firmy niemiła niespodzianka w postaci maila z fakturą na 490zł za roczny abonament. Z regulaminu dostępnego na stronie wynika, że konto zostaje założone w chwili, gdy użytkownik utworzy pierwszy wpis:

6.jpg

Czytając dalej - nigdzie nie napotykamy żadnej wzmianki o tym, że zostanie naliczona kwota, ani też że portal obciąży użytkownika jakąkolwiek opłatą za abonament.

7.jpg

Dopiero po tym paragrafie użytkownik może mieć podejrzenia, że strona wcale nie jest darmowa.

66.png

Jednak tutaj nasze wątpliwości zostają rozwiane:

8.jpg

Wygląda na to, że usługa jest całkowicie bezpłatna, zatem skąd te maile z wezwaniem do zapłaty za abonament? Ano stąd:

9.jpg

Niestety wciąż wielu z nas nie czyta regulaminów. To główny problem. Akceptujemy powiadomienia, aby przejść dalej, nie myśląc o konsekwencjach. Pretensje pojawiają się później, gdy dostajemy wezwanie do zapłaty. I tak jeden z „oszukanych” zgłosił sprawę policji. Prowadzone jest śledztwo, jendak firma prowadząca rankingi w rzeczywistości także jest wirtualna. Nikogo nie można zastać w siedzibie, a adres do biura to tylko adres do korespondencji. Na maile, jak dotąd - nikt nie odpisuje. Istnieje jeden prosty sposób na uniknięcie takich sytuacji - to dokładne czytanie regulaminów.

Źródła:
www.rzetelneapteki.pl
www.mail.google.com
www.oszustwsieci.pl
www.dziennikpolski24.pl

Skomentuj

Program oryginalny sprzedawca

Cenimy uczciwych sprzedawców, dlatego też postanowiliśmy im pomóc

Popierają nas

Walkę z podróbkami wspierają znane marki

Facebook

Dołącz do walki z podróbkami

Wspieraj nas

Wstaw nasz baner na swoją stronę