Kategorie

Wybierz interesujący Cię dział

Sumienie konsumenta

Data: 02.09.2013 Autor: Paulina Wiśniewska
W1siziisijiwmtmvmdkvmdmvmtrfmzjfmzrfnjqzx3bvzhjvymtpx21hzmlhlmpwzyjdlfsizsisimpwzyjdlfsiccisinrodw1iiiwimtaynhgzmjajil1d

Wszyscy wiemy, że kupowanie podróbek jest nieetyczne. Bo to wspieranie nielegalnych praktyk, bo okradnie firm z ich własności i tak dalej. Jednak czasem przychodzi pokusa – a co to szkodzi? Że jakiś bogaty koncern zarobi parę grosików mniej, jeśli kupimy podróbkę? Komu to przeszkadza? A jednak. Czy tego chcemy, czy nie – na początku XXI wieku nawet kupowanie jest wyborem moralnym. I to wcale nie błahym.

Czasy, kiedy podrobiony towar schodził z taśm produkcyjnych małych firm i warsztatów drobnych cwaniaczków dawno już za nami. Obecnie handel podrobionym towarem to dochodowy biznes. Rynek ten wart jest około 450 miliardów dolarów rocznie.

Doniesienia o kolejnych partiach podrabianych towarów z Chin są tak częste, że przestają dziwić. Każdy konsument chociaż raz w życiu natknął się na azjatycką podróbkę. W handlu podrabianym towarem zdecydowanie wiodą prym dalekowschodnie (zwłaszcza chińskie) organizacje przestępcze, działające na ogromną skalę. W Europie współpracuje z nimi osławiona Camorra, neapolitańska organizacja przestępcza. 75 proc. skonfiskowanych w latach 2008-2010 podróbek pochodziła z Azji, przede wszystkim z Chin. Osobną kategorią są podrabiane leki i artykuły medyczne.

Produkcja podróbek związana jest ściśle z handlem ludźmi i łamaniem praw człowieka. Co jakiś czas w mediach pojawiają się doniesienia o skandalicznych warunkach pracy w fabrykach, produkujących towary dla zachodnich koncernów. Świadomość zachodnich konsumentów wzrasta i coraz więcej osób bojkotuje firmy, które łamią prawa człowieka. Po tragedii w Bangladeszu, kiedy fabryka odzieży kilku wielkich koncernów dosłownie zwaliła się pracownikom na głowy w wyniku czego zginęło ponad 1000 osób, po świecie przetoczyła się fala protestów. Firmy zostały zmuszone do przeprowadzenia inspekcji i poprawy warunków pracy. Wraz ze wzrostem świadomości społecznej, właściciele tego rodzaju zakładów są zmuszani do poprawy sytuacji osób zatrudnionych w ich fabrykach. Pracownicy produkujących podróbki dla mafii tego szczęścia nie mają. Nielegalne fabryki są ukryte na prowincji, dobrze strzeżone przed ingerencją z zewnątrz. Ludzie pracują w skrajne złych warunkach, a tragedie są po prostu tuszowane. Pracownicy zatrudnieni na czarno nie mogą spodziewać się znikąd pomocy. Od rana do wieczora w trujących oparach, bez asekuracji, bez odzieży ochronnej pracują za głodowe pensje. Połowa zatrudnionych to dzieci. Nie ma statystyk poszkodowanych w wyniku pracy w takich warunkach. Musi dojść do wypadku na ogromną skalę, jak na przykład niedawne zatrucie ołowiem ponad 200 dzieci, żeby ktokolwiek zareagował. Nielegalnych zakładów są w Azji tysiące, a wytwarzane w nich, powstające kosztem zdrowia i życia pracowników podrabiane towary trafiają potem na europejskie rynki, zazwyczaj tymi samymi kanałami, którymi szmugluje się narkotyki.

li-india-child620-cp0279215.jpg
Członkowie ruchu Save the Childhood Movement, wyprowadzają dziecko pracujące
w nielegalnej fabryce w New Delhi (Kevin Frayer/Associated Press)

Produkcja i handel podrabianymi towarami to wielka machina przemocy i wyzysku. Gra toczy się o miliardy dolarów. Obok handlu narkotykami, bronią i żywym towarem podróbki stanowią jeden z najbardziej dochodowych interesów. Pieniądze za podróbkę, która niefrasobliwie kupuje się na bazarku czy w Internecie, trafiają do mafijnych bossów. Popyt na fałszywki sprawia, że gdzieś w dalekiej Azji, w kolejnych powstających fabrykach kolejni ludzie tracą zdrowie i życie, pracując w tragicznych warunkach.

Czy warto płacić taką cenę za podrobioną parę dżinsów?

Skomentuj

mariush
ponad 4 lat

Hmm zalatuje dużą dozą hipokryzji, z tego pseudo felietonu wynika że tylko praca przy podróbkach jest szkodliwa ?! Moim zdaniem jest to teza bardzo przesadzona a wręcz fantazyjna bo jak wiadomo każda firma jest nie fair wobec swoich podwykonawców którzy są bardziej podludźmi a to tyczy przede wszystkim ubrań dziecięcych. Bo gdzie powstają najlepsze podróbki właśnie tam gdzie produkuje się również rzeczy oryginalne bo tam mają wszelkie możliwe podpowiedzi co do wymiarów, szczegółów szycia etc. To jest temat rzeka ciężko opisać w jednym komentarzu ale jest to ciekawy temat i kupując ciuchy tylko dla metki robisz więcej złego niż dobrego.

Popierają nas

Walkę z podróbkami wspierają znane marki

Facebook

Dołącz do walki z podróbkami

Wspieraj nas

Wstaw nasz baner na swoją stronę