Kategorie

Wybierz interesujący Cię dział

"Bombowe" zabawki!

Data: 22.11.2013 Autor: Jakub Kosek
W1siziisijiwmtmvmtevmjivmtlfmddfmdzfnzqxx3qylnbuzyjdlfsizsisimpwzyjdlfsiccisinrodw1iiiwimtaynhgzmjajil1d

Zbliża się ulubiony dzień dzieciaków, czyli 6 grudnia. Maluchy piszą listy, zostawiają je na oknach razem ze smakołykami i czekają na prezenty od św. Mikołaja. Szkoda, że staruszek coraz częściej zaopatruje swój świąteczny worek w Chinach.

W okresie przedświątecznym powinniśmy być szczególnie uważni i krytyczni wobec zabawek, które kupujemy dzieciom. Kindermarketing przeżywa apogeum, producenci walczą o miejsce w telewizyjnych blokach reklamowych, a sklepy - szczególnie hipermarkety zalewane są towarami, przeznaczonymi dla naszych pociech. W świątecznym szale często zdarza nam się zapomnieć o podstawowych rzeczach, które należy sprawdzić przed wydaniem ciężko zarobionych pieniędzy.

Przede wszystkim nie kierujmy się stereotypami, przykład – niektórzy myślą, że pluszowe misie są mięciutkie i słodziutkie, więc na pewno nie stanowią zagrożenia. Prawda jest taka, że jeśli zabawka nie przeszła odpowiednich testów, nie spełnia wymagań UE, nie posiada oznaczeń, certyfikatów czy zaświadczeń nie mamy żadnej pewności, że jest bezpieczna. Weźmy pod lupę pluszaki. Nie mogą być one łatwopalne; nie może wychodzić z nich futerko, gdyż istnieje ryzyko, że dziecko się nim zadławi; nie mogą być wykonane z materiałów podrażniających, brudzących i barwiących (na wypadek, gdyby maluch brał je do buzi, gryzł lub lizał). W przypadku zabawek na baterie należy zwrócić szczególną uwagę, czy są one szczelnie zamknięte, jeśli produkt ma śrubki – sprawdźmy czy są ulokowane w dziurkach, jeśli rzecz posiada sznurek – obejrzyjmy czy nie jest zbyt długi, zaleca się, by niemowlęta nie bawiły się przedmiotami ze sznurkiem dłuższym niż 15cm. Jeśli na opakowaniu brakuje danych producenta lub nie ma informacji o zalecanym wieku użytkowania najlepiej wybrać inny towar.

Kolejny mit – drewniane zabawki są ekologiczne, więc bezpieczne. Nie wszystkie! Prawidłowe i bezpieczne są wyłącznie te z odpowiednimi oznaczeniami i certyfikatami. Poniżej jeden z najpopularniejszych znaków – CE, będący deklaracją producenta, że oznakowany produkt spełnia wymagania dyrektyw UE. Proszę zwrócić uwagę na wersję po lewej stronie, gdzie przedstawiona jest, o ironio – podróbka logo, oznaczająca China Export! Należy dokładnie przyjrzeć się odstępowi między literami oraz środkowej kresce w samogłosce „e”. Wyłącznie wersja po prawej stronie – z większym odstępem między literami i krótszą środkową kreską w „e” jest prawidłowa.

ce -roznica.jpg

(źródło: www.spedycje.pl)

Istnieje wiele rozmaitych certyfikatów instytucji niezależnych. Szukajmy ich oznaczeń na opakowaniach. Poniżej kilka z nich:

Oznaczenie TÜV GS:

TUV logo.jpg

(źródło: www.mnz.pl/bezpieczenstwo-zabawek.pl)

Oznaczenie TÜV GS określa, że produkt był poddany procedurom certyfikującym i badawczym zgodnym z wymogami oznaczenia GS (z niem. „Geprüfte Sicherheit”, pol. „sprawdzone bezpieczeństwo”) przez laboratorium TÜV Rheinland.


Safe Toys:

Safe-Toys.jpg

(źródło: www.mnz.pl/bezpieczenstwo-zabawek.pl)

Ten znak przyznawany jest zabawkom przez instytut certyfikacji ITC, oznacza m.in., że produkt został przypisany do właściwej klasyfikacji wiekowej; zostały ocenione wszystkie chemiczne i mikrobiologiczne zagrożenia dla poszczególnych zabawek oraz, że przeprowadzono kontrole na terenie produkcji w celu zapewnienia większego bezpieczeństwa.


PEFC:

PEFC-Logo.gif

(źródło: www.stoltzelumber.com)

Certyfikacja PEFC umożliwia oznaczanie i wprowadzenie na rynek produktów pochodzących z drewna certyfikowanego według standardów PEFC. Możemy być spokojni o zabawki posiadające takie logo.

Warto, również zwracać uwagę na oznakowania polskich instytutów, takich jak: Państwowy Zakład Higieny, Centrum Zdrowia Dziecka czy Instytut Matki i Dziecka. Poniżej znajdują się logotypy wymienionych instytucji.

bezpieczny produkt.jpg

(źródło: www.ppr.pl)


logo_instytut_matki_i_dziecka.jpg

(źródło: www.targikielce.pl)


header.jpg

(źródło: www.zoz.nidzica.pl)


Szczegółowe wymagania bezpieczeństwa dotyczące zabawek są dokładnie opisane w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki (z 5.04.2011r.), które dostępne jest, m.in. na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zachęcam do zapoznania się z tym dokumentem. W podanym serwisie znajduje się, także lista niebezpiecznych przedmiotów - w tym również zabawek – warto ją przeglądać, gdyż jest na bieżąco aktualizowana i zawiera opisy wielu ciekawych przypadków. W razie pytań i problemów możemy skierować się do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej lub Stowarzyszenia Konsumentów Polskich.

Jakie niebezpieczeństwa grożą nam, gdy używamy podrabianych zabawek? Takie produkty zawierają między innymi estry kwasu ortoftalowego np. ftalan dibutylowy, ftalan di(2-etyloheksylowy) i inne tego typu substancje chemiczne, które dodawane są do tworzyw sztucznych, gdyż ułatwiają ich przetwórstwo oraz modyfikują ich właściwości mechaniczne i cieplne. W produktach słabej jakości możliwe jest ich "wypacanie się" co oznacza, że związki te rozprzestrzeniają się na powierzchnię wyrobu, sprawiając wrażenie wilgotnego itp. Najczęściej dodawane są do tworzyw z polietylenu (-PE) i polichlorkuwinylu (-PCW), których jednym z zastosowań jest m.in.: produkcja zabawek dla dzieci.

Substancje te nie są obojętne dla zdrowia człowieka. Zostało dowiedzione, że mogą mieć działanie toksyczne w stosunku do nerek, wątroby i centralnego systemu nerwowego. Długotrwałe narażenie może skutkować trwałym uszkodzeniem narządów wewnętrznych. Ftalany mogą również powodować biegunkę i wymioty oraz przyczynić się do powstania wysypki na skórze. Ponadto substancje te wykazują działanie rakotwórcze. Istotne jest to, że najczęściej produkty ich degradacji są mniej niebezpieczne dla zdrowa niż one same. Niemniej, aby doszło do jakichkolwiek niekorzystnych zmian okres kontaktu musi być stosunkowo długi, czyli po prostu - efekt nie jest widoczny od razu.

7-70472.jpg

(źródło: www.kppotwock.policja.waw.pl)

Przykłady skonfiskowania podrobionych zabawek można mnożyć. Najbardziej spektakularne było zatrzymanie 300 tys. niebezpiecznych przedmiotów z Chin, które odkryto w ubiegłym roku we Włoszech. O tym, jak były one groźne świadczył fakt, że niektóre elementy mogły wybuchnąć w razie podniesienia się temperatury. W czerwcu tego roku policjantom z referatu do walki z przestępczością gospodarczą z Komendy w Otwocku udało się ustalić osobę, która wprowadzała do obrotu poprzez portal internetowy duże ilości podrobionych zabawek. Podróbki pochodzące z Chin nie miały prawa trafić na rynek europejski, nie posiadały żadnych badań dopuszczających je do zabawy przez dzieci, nie był znany nawet ich skład chemiczny. Wszystkie zabawki docierające do Polski z zagranicy powinny przejść przez rewizje celne na granicy. Ponadto przez kontrolę muszą przejść importerzy, którzy sprowadzają duże ilości towaru.

Szczególnie przed świętami Bożego Narodzenia, 6 grudnia czy Dniem Dziecka musimy być czujni, kupując dzieciom ich wymarzone prezenty. Omijajmy z daleka hale i place targowe zalane chińszczyzną. Lepiej dopłacić i być spokojnym o zdrowie pociech - w końcu na dzieciach się nie oszczędza.

Skomentuj

Popierają nas

Walkę z podróbkami wspierają znane marki

Facebook

Dołącz do walki z podróbkami

Wspieraj nas

Wstaw nasz baner na swoją stronę