Kategorie

Wybierz interesujący Cię dział

Prześwietlamy świąteczne oświetlenie!

Data: 05.12.2013 Autor: Jakub Kosek
W1siziisijiwmtmvmtivmduvmtlfmjvfmjjfndg3x0jlel9uyxp3es5wbmcixsxbimuilcjqcgcixsxbinailcj0ahvtyiisijewmjr4mziwiyjdxq

Sklepy w naszym kraju zostały wręcz zalane ozdobami świątecznymi. Ozdobami mniej lub bardziej gustownymi i mniej lub bardziej bezpiecznymi. Wyniki prześwietlenia choinkowego oświetlenia nie wyglądają dobrze.

Przyglądając się opakowaniom świątecznych lampek w marketach, można łatwo zauważyć, że zdecydowana ich większość pochodzi z Chin. Znaczek CE na pudełku w wielu takich przypadkach oznacza China Export, a nie żaden atest produktu. Widok dziesiątek osób, kotłujących się wokół kolorowych lampek jest jednak dowodem na to, że produkty te mają wzięcie i mało kto ich pochodzeniem się przejmuje.

Jasne jak diodowa gwiazda betlejemska jest, że większość z nas nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia bez choinek i stroików udekorowanych, świecącymi na rozmaite kolory lampkami. Sklepy i portale aukcyjne kuszą tanimi produktami i przyciągają mnóstwo klientów. Warto jednak poświęcić chwilę czasu przed przystrajaniem mieszkań i domów na obejrzenie i sprawdzenie swoich światełek. Okazuję się, że często tego typu towary nie spełniają podstawowych wymogów obowiązujących sprzęty elektryczne. W Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzono wiele przypadków wyrobów niezgodnych z zasadniczymi wymaganiami.

lampki.choink.L60-1.JPG
(źródło: www. uokik.gov.pl)

Powyżej klasyczne lampki choinkowe. Ich producentem była firma Futachi Appliance z Hongkongu. W tym przypadku nie podano np. na naklejce przymocowanej do przewodu - typu lub mocy żarówek. Na opakowaniu brakowało też informacji, iż żarówki są niewymienialne, ani w instrukcji (ani na wyrobie) nie podano, również częstotliwości znamionowej (czyli wartości, przy której urządzenie pracuje zgodnie z normami lub zaleceniami producenta) w hercach. Ponadto znamionowy przekrój żył przewodów zasilających lampki wynosił ok. 0,06 mm kwadratowych, zatem był mniejszy od wymaganej minimalnej - 0,50 mm². Dodatkowo długość przewodu przyłączeniowego wynosiła ok. 0,58m, zamiast 1,5 metra.

bez tytułu.JPG
(źródło: www. uokik.gov.pl)

To nierzadko spotykane błędy producentów. Często na opakowaniach lampek choinkowych brakuje też komunikatów, takich jak: "wyłącznie do użytku w pomieszczeniach" czy "należy upewnić się, że we wszystkich oprawkach umieszczone są żarówki". Ważne, aby sprawdzić stopień ochrony i grubość kabelków, jeśli są cienkie i izolacja jest słaba – nietrudno o zwarcie. Potencjalne zagrożenia to porażenie prądem lub pożar.

W tym roku na skutek zwarcia w instalacji elektrycznej lampek choinkowych doszło m.in. do powstania pożaru jednorodzinnego budynku mieszkalnego w Ostrowie Wielkopolskim. Doszczętnie spłonęło wyposażenie jednego pokoju, na szczęście nikt nie ucierpiał. Zdarzają się niestety gorsze przypadki, gdzie ofiarami są ludzie.

big.jpg
(źródło: www.ostrowwlkp.info)

Najbardziej zgubna jest ludzka lekkomyślność. Kupując podrobione lampki świąteczne zwiększamy ryzyko zagrożenia, ale nawet przy oryginalnych produktach nigdy nie mamy gwarancji, że nie pojawią się nieszczęśliwe sytuacje losowe. Dlatego, jeśli wychodzimy z domu lepiej wyłączyć kolorowe oświetlenie, spięcie to kwestia chwili, a ewentualny pożar może się rozprzestrzenić błyskawicznie. Dwa lata temu w grudniu w ciągu zaledwie czterech dni strażacy interweniowali prawie 2400 razy, w 984 pożarach na terenie kraju zginęło 13 osób, a 51 zostało rannych. Strażacy uznali, że najwięcej pożarów wybucha właśnie z powodu ludzkiej lekkomyślności i nieostrożności. Zatem nie tylko warto dokładniej obejrzeć przed zakupem oświetlenie, które nas interesuje, ale przede wszystkim trzeba być ostrożnym, używając go przez cały okres świąteczny.

Skomentuj

Popierają nas

Walkę z podróbkami wspierają znane marki

Facebook

Dołącz do walki z podróbkami

Wspieraj nas

Wstaw nasz baner na swoją stronę