Marki

Wybierz interesujący Cię markę

Typ

Wybierz interesujący Cię typ

Oryginał czy podróbka? Chanel Allure Sport Homme

Data: 10.03.2014 Autor: Radosław Kowalski
W1siziisijiwmtqvmdmvmtavmtdfmjdfndhfnjywx3blcmnoyw50exqucg5nil0swyjliiwianbnil0swyjwiiwidgh1bwiilcixmdi0edmymcmixv0

Dowiedz się, jak odróżnić oryginalne perfumy Chanel Allure Sport Homme od podróbki.

Perfumy Chanel to produkty z najwyższej półki, można oczekiwać od nich naprawdę wiele. Nie należą przez to do najtańszych i rzadko można je znaleźć na przecenach. Waśnie ze względu na niechęć marki Chanel do promocji swoich towarów, rynek zalewają coraz to zmyślniejsze podróbki prawdziwych perfum. Jednym z najczęściej podrabianych produktów jest obecnie Chanel Allure Sport Homme, który przez wielu uznawany jest za najlepszy zapach na rynku. Żeby więc uniknąć potraktowania swojej skóry tanią imitacją, warto wyjaśnić, jak odróżnić go od podróbki.

1. Należy zacząć od tego, iż zamówiona w sklepie internetowym imitacja Chanel, często przychodzi do odbiorcy w mało profesjonalnie wykonanej obwolucie nałożonej na właściwe pudełko. Niezdarne wykonanie widać chociażby po niewyraźnej i rozmazanej czcionce. Trzeba zaznaczyć, iż Chanel nie produkuje żadnych dodatkowych opakowań. Jeśli więc do Waszych rąk trafią perfumy w kiepsko wykończonej obwolucie, jest to znak, że z oryginałem mają one niewiele wspólnego.

2. Samo pudełko jest bardzo zręczną imitacją, która z pozoru nie różni się wcale od oryginału. Mimo to, po dokładniejszych oględzinach z każdej jego strony można znaleźć drobne nieścisłości. W obydwu przypadkach front opakowania posiada wytłoczone napisy, lecz podrobiony „SPORT” jest pomarańczowy, oryginał zaś czerwony. Tył pudełka jest właściwie identyczny, sfałszowano nawet numer seryjny, niemniej oryginalna czcionka jest znacznie grubsza. Patrząc na dół oryginalnego opakowania, zaraz nad kodem paskowym dojrzeć można wycięty kod produktu, którego w falsyfikacie najwyraźniej nie udało się jeszcze sfabrykować. Logo Chanel na górnej części pudełka w obydwu wersjach wytłoczono; łatwo jednak zauważyć, że oryginał jest bardziej świecący, a podróbka matowa. Boczne ścianki podrobionego opakowania są bardziej wyblakłe.

img61983024.jpg
(źródło: http://global.rakuten.com/en/ )

3. O ile pudełko zasługuje na miano naprawdę dobrej imitacji, o tyle flakon wykonany jest już znacznie gorzej. Dwie rzeczy „wydają” go niemal od razu. Pierwszą z nich jest numer seryjny – misternie wypiaskowany na oryginalnej butelce; w podróbce jest zwyczajnie nadrukowany, co ewidentnie rzuca się w oczy. Drugą poważną skuchą jest atomizer. Przejechawszy palcem po oryginalnym spryskiwaczu, bez problemu da się wyczuć, iż małe białe kółeczko znajduje się w tej same linii, co jego czarna część. Inaczej jest już w podróbce – białe kółeczko jest tu wgłębione o kilka milimetrów. Na dwóch błędach się nie kończy. Wystarczy umieścić podrobiony flakon perfum pod światło i dostrzec, jak je przepuszcza, co nie ma prawa zajść w przypadku oryginalnego Chanel. Fałszywa butelka jest również mniej błyszcząca, a jej dół wykończony w naprawdę fatalny sposób. Trzeba również wspomnieć o nakrętce, która niestety zasługuje na miano bardzo dobrej imitacji. Tak czy inaczej, literki w podrobionym napisie „Chanel” są węższe i znajdują się znacznie bliżej siebie, przez co i sam napis jest mniejszy. Logo Chanel na górze nakrętki jest w obydwu przypadkach wytłoczone; oryginał jest jednak nieco grubszy.

4. Na koniec czas przejść do esencji produktu, czyli samego zapachu. Na nieszczęście, fałszerze wykonali dobrą robotę, gdyż jest on niemalże identyczny z prawdziwym. Oryginalny Allure Sport Homme jest rzecz jasna mocniejszy, podróbka zaś nieco lżejsza; niemniej różnica nie jest tu kolosalna. Łatwiej zorientować się po trwałości i jakości zapachu. Prawdziwy Chanel pachnie intensywnie przez kilka godzin. Imitacja utrzymuje się na skórze przez ok. 30 minut; a zapach dość szybko robi się nieświeży i mało przyjemny.

Jeśli więc naprawdę chcecie „pachnieć Chanel”, warto odłożyć kilkadziesiąt złotych więcej i nie ryzykować zakupu z niepewnego źródła. W przeciwnym wypadku, możecie pachnieć jedynie zręcznie wykonaną podróbką.

Skomentuj

andrzej
ponad 3 lat

szkoda, że nie ma zdjęć, które pokazują podróbkę a oryginał. niestety artykuł jest nic wart bo laik musi widzieć różnice opisane!

Popierają nas

Walkę z podróbkami wspierają znane marki

Facebook

Dołącz do walki z podróbkami

Wspieraj nas

Wstaw nasz baner na swoją stronę